Architekt: Hanna Pietras
Fotograf: Mood Authors
Warszawa zyskuje kolejne miejsce na gastronomicznym szlaku. Barbara to nowe, wyczekiwane przedsięwzięcie założycieli popularnej Bibendy. To przede wszystkim klasyczny, bezpretensjonalny bar, serwujący koktajle i dobre alkohole, w tym bogatą selekcję win naturalnych, ale także kawiarnia, gdzie można zjeść proste śniadanie, spotkać się w ciągu dnia i posiedzieć z komputerem.
Kuchnia Barbary to kreatywna reinterpretacja dobrze znanych, wegetariańskich smaków Bibendy. W nowym projekcie szefowa kuchni, Agata Zięba, przygotowała także propozycje dla amatorów mięsa. W menu barowym goście znajdą proste, małe talerze z przekąskami w stylu tapas.
Wieczorna odsłona Barbary nawiązuje do tradycji speakeasy. Część lokalu przekształca się w ukrytą, nastrojową przestrzeń, gdzie — za kotarą — serwowane są kolacje. Barbara Kolacje to propozycja dostępna wyłącznie na rezerwację. Krótka, często zmieniająca się karta bazuje na warzywach, ale również jakościowym i etycznym mięsie, rybach i owocach morza.
Wystrój wnętrza jest efektem twórczej kolaboracji gospodarzy Barbary z pracownią architektoniczną 89 stopni. Autorską mozaikę wykonała Magdalena Łapińska-Rozenbaum, a identyfikacją i komunikacją wizualną zajęli się Magdalena Ponagajbo i Jakub „Pionty” Jezierski.
Chcemy, żebyście czuli się tu u siebie. Znamy się z Wami, znamy się na tym, co robimy. Poznajcie BARBARĘ!
Bardzo wysoka poprzeczka
Na początku był chaos, a konkretnie narożny lokal u zbiegu Kruczej i Nowogrodzkiej, w którym zastaliśmy kilka wieszaków po dawnej pracowni krawieckiej. Już podczas pierwszej wizyty w opuszczonej przestrzeni poczuliśmy niesamowity klimat i duszę starej Warszawy – coś nienamacalnego, unoszącego się w powietrzu. Coś wartego utrwalenia, czego próżno szukać w nowych budynkach.
Zgodnie z wizją inwestorów, naszym zadaniem było stworzyć koktajl bar tuż obok ich kultowej Bibendy. Współpraca z trójką znanych restauratorów stanowiła dla nas nie lada wyzwanie. Zależało nam na tym, by nasz projekt nie był jedynie wariacją tętniącej życiem knajpy, a miejscem, które powtórzy jej sukces na własnych zasadach. Po wielu miesiącach intensywnej i ekscytującej pracy powstała ona – Barbara.
Narodziny Barbary
Pomysł na nazwę lokalu i finalny dizajn nie narodziły się od razu. I choć dziś nie wyobrażamy sobie, by wyglądał lub nazywał się inaczej, jego koncepcja dojrzewała wraz z postępem prac. Każda decyzja projektowa zbliżała nas do odkrycia, kim tak naprawdę jest Barbara, jednak główne założenia od samego początku pozostawały niezmienne: wyczarować miejsce, które wpasuje się w tkankę miejską, jakby istniało tu od zawsze.
Miejsce z charakterem
Ważną część koncepcji lokalu stanowi jego całodzienny charakter. Wolne poranki ze śniadaniem i filiżanką kawy, kolacje przy klimatycznym oświetleniu i autorskie drinki późną nocą – to wszystko miało zadziać się w tym samym miejscu i zdecydowało o podziale przestrzeni na część barową i restauracyjną. Istotną rolę odegrało nasłonecznienie pomieszczenia. Narożna, południowo-wschodnia ekspozycja lokalu stworzyła idealne warunki dla wędrującego światła, które zmienia klimat Barbary w zależności od pory dnia.
Dwa bary i kotary
Tuż po wejściu do lokalu, spomiędzy mięsistych, ceglastychzasłon wyłania się serce Barbary – okrągły dekoracyjny bar z kamiennym, zielono-rudym blatem i metalową konstrukcją nad nim spowitą muślinową zasłonką. To tutaj na znalezionych na olx przez szefową kuchni, Agatę Ziębę, hokerach siadają goście, którzy chcą napić się jednego z topowych drinków w mieście. W głębi lokalu, po lewej stronie, znajduje się niższy bar z tego samego kamienia. W tylnej części strefy barowej można zaszyć się w przytulnym zaułku z półokrągłą lożą.
Po prawej stronie od głównego baru uwagę przyciąga kolejnazasłona wydzielająca drugą część lokalu – ukrytą restaurację, do której prowadzi tajemnicze wejście przez drewniany portal wbudowany w ścianę z luksferów. Marmurowe stoliki i używane, drewniane krzesła w orzechowym kolorze stoją na wyjątkowej posadzce, którą zaprojektowaliśmy tak, by harmonizowała z zachowanymi oryginalnymi elementami wnętrza. Tworzą ją, wybrane wspólnie z inwestorami, unikalne kawałki marmuru z recyklingu, układając się we wzór, którego nie znajdziemy nigdzie indziej.
W centralnej części restauracji przewidzieliśmy przestrzeń na prawdziwą perełkę – mozaikę autorstwa Magdaleny Łapińskiej-Rozenbaum wykonaną z kawałeczków kolorowego szkła, która idealnie współgra z dziką podłogą, a jednocześnie nawiązuje do popularnych PRL-owskich dekoracji ściennych.Dzieło artystki przedstawia sylwetkę Barbary – radosnej, emanującej świeżością i nostalgią – dokładnie takiej, jak jej dom.
Ściany i sufit Barbary zdobi subtelne, biżuteryjne oświetlenie, między innymi wyszperane w Internecie vintage kinkiety, którym podarowaliśmy drugie życie. Okna w restauracji okrywają półprzezroczyste zazdrostki. Delikatna tkanina, z której zostały uszyte, ociepla surowe, niemal industrialne tynki, nadając całemu wnętrzu lekkości i nawiązując do włoskich trattorii.
Barbara łączy w sobie warszawski klimat z włoską beztroską. Wystrój lokalu to przemyślane połączenie klasycznych elementów z nowoczesnym podejściem. Wchodząc do środka, goście trafiają na centralny punkt lokalu – okrągły bar z kamiennym blatem i dekoracyjną konstrukcją zawieszoną nad nim. Znalazły się tu także oryginalne hokery z drugiej ręki, wyszukane przez Agatę Ziębę – szefową kuchni. Ogromne znaczenie ma też specjalne oświetlenie, które pojawiło się we wnętrzu.
Projekt oświetlenia restauracji Barbara zaprojektowany przez Light Planning Super Modular tworzy klimat, który powoduje, że chcemy wejść do lokalu i zjeść w nim wyśmienity posiłek. Dzięki niemu podkreślono elementy wystroju wnętrza. Technologia opraw Super Modular pozwoliła wydobyć piękno naturalnych kamieni, efektownie oświetlić mozaikę na ścianie i podłodze oraz podkreślić ciepło naturalnego drewna – tłumaczą Pan i Pani od Światła (Marta Zgłobicka i Adam Brzostowski), specjaliści od oświetlenia architektonicznego.
Realizacja oświetlenia w restauracji Barbara to przykład, jak profesjonalny lightplanning i precyzyjnie dobrane oświetlenie architektoniczne mogą podkreślić charakter miejsca i stworzyć atmosferę sprzyjającą spotkaniom. Jako Pan i Pani od światłapodeszliśmy do projektu kompleksowo – zaczynając od szczegółowej analizy briefu pracowni 89 stopni, a kończąc na pełnym opracowaniu projektu oświetleniowego w centrali Modular Lighting Instruments w Belgii.
Naszym zadaniem było stworzenie komfortowego, zdrowego światła o barwie 2700K, które nie razi i nie oślepia, a jednocześnie akcentuje najważniejsze elementy architektury wnętrza. Wszystkie oprawy zostały wykonane w eleganckim wykończeniu ChampagneBrushed Anodised, które podkreśla szlachetność materiałów zastosowanych we wnętrzu.
Naszym zadaniem było stworzenie komfortowego, zdrowego światła o barwie 2700K, które nie razi i nie oślepia, a jednocześnie akcentuje najważniejsze elementy architektury wnętrza. Wszystkie oprawy zostały wykonane w eleganckim wykończeniu ChampagneBrushed Anodised, które podkreśla szlachetność materiałów zastosowanych we wnętrzu.
Od początku zakładaliśmy podział przestrzeni na trzy strefy funkcjonalne – każda z nich wymagała innej mocy, typu opraw oraz odpowiedniej optyki:
Dzięki świadomemu użyciu różnorodnych opraw – od podtynkowych i natynkowych, przez oprawy wiszące, aż po systemy na szynoprzewodach – udało się stworzyć światło, które prowadzi gości przez wnętrze naturalnie i intuicyjnie. To właśnie połączenie funkcji, estetyki i precyzyjnego lightplanningu sprawia, że Barbara to dziś jedno z najlepiej doświetlonych miejsc na kulinarnej mapie Warszawy.
Całość projektu to przykład, jak oświetlenie architektoniczne Super Modular może podkreślić charakter wnętrza, tworząc wyjątkową przestrzeń świetlną. Jako oficjalny dystrybutor Super Modular w Polsce, dostarczamy rozwiązania oświetleniowe klasy premium, łączące technologię, design i perfekcję wykonania.